niedziela, 25 maja 2008

Halo 3 - Recenzja

halo3top

Każdy producent konsol ma swojego Mario. W przypadku Microsoftu jest to bez wątpienia Master Chief któremu platforma XBOX sporo zawdzięcza. Jego gra stała się flagowym tytułem pierwszego XBOX’a a kontynuacja mimo że krytykowana za cliffhanger’owe zakończenie przez długi czas nie schodziła z pierwszej pozycji listy najpopularniejszych gier na XBOX Live. Jak się więc prezentuje nasz dzielny Master Chief w swojej kolejnej, trzeciej już grze? Oczekiwania były spore gdyż jest to pierwsze Halo nowej generacji.

Na początku... było Halo

Halo 3 rozpoczyna się dokładnie w momencie w którym zakończyła się część druga. Master Chief siedząc za sterami porwanego statku zmierza z ogromną prędkością w kierunku powierzchni ziemi kończąc tą podróż mało subtelnym lądowaniem. Jeśli nie jesteście weteranami serii i nie macie zielonego pojęcia o tym czym jest „Halo”, co to jest „Flood” ani kto to jest „Cortana” to przed przystąpieniem do gry zachęcam do skorzystania z Wikipedii gdyż w przeciwnym razie fabuła będzie dla was zupełnie niezrozumiała.

Jak zostać Master Chief'em

Ten akapit mógłbym napisać w dwojaki sposób. Mógłbym narzekać na to że twórcy poszli na łatwiznę, nie wprowadzili żadnych rewolucyjnych zmian do samej rozgrywki. Że to tylko kolejna gra FPP. Że znowu chodzimy, strzelamy i ewentualnie od czasu do czasu wsiądziemy do jakiegoś pojazdu. Ale czy ktoś naprawdę oczekiwał rewolucji? Gracze chcą po prostu więcej Halo. Chcą Master Chief’a, i chcą konkretnego zakończenia trylogii. Poza tym „więcej Halo” to tak naprawdę o wiele więcej niż ma nam do zaoferowania większość gier FPP. Każdy element został tu dopracowany i dopieszczony. Mamy szeroki wybór ciekawych broni z których strzelanie jest naprawdę satysfakcjonujące. Mamy fizykę która sprawia że wrogowie i przedmioty odpowiednią H3_E307_3P02 reagują na granaty…. rozumiecie o co chodzi?:> Sterowanie odbywa się tak jak w większości konsolowych FPP’ów. Lewej gałki używamy do poruszania się a prawej do celowania. Natomiast strzelamy wciskając prawy spust. Za pomocą lewego spustu możemy w każdej chwili rzucić granatem. Wyjątkiem są sytuacje w których używamy jednocześnie dwóch broni, wtedy lewy spust odpowiada za strzelanie z karabinu trzymanego w lewej ręce.  Bardzo spodobało mi się to rozwiązanie. Sterowanie pojazdami mimo iż na początku wydaje się mało intuicyjne i raczej… dziwne? Po kilku minutach zaczyna się je doceniać. Nowością w tej części serii są natomiast różnego rodzaju powerup’y które możemy podnieść i zachować na później. Jednym z ciekawszych jest „Bubble Shield”, przedmiot który w miejscu w którym go użyjemy tworzy tarczę zatrzymująca wszystkie pociski. Tarcza ta jednak działa w obie strony, tak więc chroniąc się za nią musimy się liczyć z tym że sami również nikoH3_E307_3P05 go nie trafimy. Ciekawą opcją z której bardzo często korzystałem jest również możliwość brutalnego oderwania stacjonarnego działka od jego podstawy i korzystania z niego jako broni ręcznej. W takiej chwili widok chwilowo przechodzi w tryb TPP a nasz bohater porusza się zdecydowanie wolniej. Generalnie Halo 3 to kawał solidnego FPP’a stworzonego przez ludzi którzy znają się na rzeczy.

Co-Op, multiplayer i takie tam…

Po przejściu kampani można odczuć pewien niedosyt, jest ona naprawdę krótka. Przeciętny gracz powinien ją skończyć góra w przeciągu 10h. Oczywiście są jeszcze wyższe poziomy trudności, oraz możliwość zmierzenia się ponownie z kampanią w trybie w którym nasze dokonania zostaną ocenione w formie wyniku pval_mongoose1 unktowego, do rozgrywki możemy zaprosić także znajomych i wraz z nimi jeszcze raz przejść kampanię, nie wiem jak wy ale ja zawsze opcję Co-Op witam z otwartymi ramionami. Jednak trybem który bez wątpienia najbardziej wydłuża żywotność gry jest tryb multiplayer. Potyczki możemy toczyć zarówno na jednej konsoli w trybie split-screen (do 4 graczy), jak i online za pośrednictwem usługi XBOX Live i tu gra naprawdę rozwija swoje skrzydła. Mamy dostęp do niezliczonej ilości trybów a ponadto dzięki opcji „Forge” możemy nawet stworzyć własny tryb rozgrywki, zapisać go i udostępnić innym graczom. Tryb „Forge” obejmuje również prosty edytor map, nie pozwala on niestety na modyfikowanie samej geometrii mapy, możliwa jest jednak zmiana rozmieszczenia broni, pojazdów. Mamy też dostęp do każdego z obiektów pojawiających się w grze, takich jak wybuchające beczki i tym podobne. Edytor map w połączeniu z możliwością kręcenia filmów otwiera nam zupełnie nowe możliwości zabawy i przypomina mi trochę pod tym względem GTA, grę którą każdy na pewno chociaż raz odpalił tylko po to by poszaleć po mieście i zrobić jak największe spustoszenie. Tu nie mamy żyjącego miasta… ale możemy ustawić np. 50 wybuchających beczeH3_E307_FP01 k i wjechać w nie na pełnej prędkości jakimś pojazdem, nagrać to i udostępnić innym graczom do obejrzenia. Tryb „Forge” był strzałem w dziesiątkę ze strony ludzi z Bungie, dzięki niemu można być pewnym że serwery XBOX Live jeszcze przez bardzo długi czas będą przepełnione ludźmi mającymi ochotę skopać komuś dupę w Halo 3.

Co widać, co słychać...

Grafika w Halo utrzymana jest w bardzo charakterystycznym stylu, dominują bardzo jaskrawe kolory i zaokrąglone kształty zwłaszcza jeśli chodzi postacie obcych i ich wyposażenie. Ziemską stronę konfliktu reprezentują już jednak bardziej „poważne” barwy takie jak różnego rodzaju brązy i szarości co fajnie kontrastuje z bogatą paletą kolorów obcych. Jeśli chodzi o scenerie to podczas swojej wędrówki odwiedzimy dżunglę, plaże, instalacje obcych oraz ziemską bazę wojskową nie zabrakło też obowiązkowego levelu śniegowego. Jakkolwiek grafika nie powala to jednak wmaster_chief szystko zostało wyrenderowane z dużą dbałością o szczegóły, tekstury są ostre, a duża liczba realistycznych cieni i efektów świetlnych sprawia że raczej nikt nie pomyli tej gry z jej poprzedniczką. Halo 3 to po prostu bardzo ładna gra i co najważniejsze zachowująca stała prędkość animacji nieraz łapałem się na tym że podczas większych strzelanin nastawiałem się już że gra zaraz zwolni, ale nic takiego nigdy nie miało miejsca. Oczywiście na siłę mógłbym się przyczepić do kilku technicznych wpadek, takich jak wczytujące się z opóźnieniem tekstury, albo przenikające przez teksturę piasku ciała zabitych jednak są to wpadki które praktycznie w żaden sposób nie wpływają na przyjemność czerpaną z gry. W kwestii oprawy audio na szczególną uwagę zasługuje muzyka która idealnie moim zdaniem pasuje do klimatu i stylu graficznego Halo. Ponadto jest bardzo filmowa i zawsze nabiera tempa w odpowiednich momentach, po prostu cudo. Aktorzy podkładający głosy do dialogów również spisali się bardzo dobrze i wypadają przekonywująco. Nie mam tez zastrzeżeń do efektów dźwiękowych, są na poziomie. Generalnie cała oprawa audio-video prezentuje się bardzo okazale i nie można jej nic zarzucić. Może oprócz tego że nie powala (no może za wyjątkiem muzyki;) ).

Czyżby kolejne zwycięstwo Master Chief’a?

Oczywiście, Halo 3 to bardzo dobra produkcja. Każdy jej element trzyma wysoki poziom, a charakterystyczny styl i postać Master Chief’a sprawiają że jest to gra której nie sposób pomylić z żadną inną. Nie rewolucjonizuje ona gatunku FPP, ale chyba nikt tego od niej nie oczekiwał. Zamiast tego otrzymujemy produkt dopracowany pod każdym względem. Solidnego shooter’a FPP z niesamowicie rozbudowanym trybem multiplayer, a tryb „Forge” oprócz tego że wprowadza wiele świeżości do trybu multi pozwala sądzić że ekipie Bungie pomysłów nie brakuje i nie zamierzają spoczywać na laurach.. znaczy na Halo.

Brak komentarzy: