wtorek, 28 października 2008

Dead Space - pierwsze w(prze)rażenia...

aaaaa

Dead Space to świeża produkcja zaserwowana nam przez firmę która od dłuższego czasu nie kojarzy się ze świeżością - mowa tu o Electronic Arts. Jest to survival horror utrzymany w klimacie SF. Na odległość czuć inspiracje takimi klasykami jak "Obcy" czy "Ukryty Wymiar". Jednak inspiracje te zostały przefiltrowane przez chorą wyobraźnię twórców dając nam w efekcie oryginalną i... przerażająca produkcję. Produkcję na którą czekałem z wypiekami na twarzy od momentu obejrzenia pierwszych zapowiedzi. Doczekałem się i nie rozczarowałem. Co prawda jak na razie spędziłem z grą jedynie ok 30 min. ale już od samego początku da się wyczuć że gra jest bardzo dopracowana, przemyślana no i przede wszystkim, jest bardzo grywalna. Sterowanie jest bardzo precyzyjne, walki z przerażającymi bestiami czającymi za każdym rogiem są satysfakcjonujące. To co jednak zrobiło na mnie największe wrażenie to po prostu klimat. Klimat zimnego, i opustoszałego na pierwszy rzut oka, ogromnego statku potęgowany przez doskonale skomponowaną ścieżkę dźwiękową, oraz szeroką gamę przerażających dźwięków. Aby dodatkowo wzmocnić uczucie ciągłego zagrożenia, zrezygnowano kompletnie z oddzielnych ekranów inwentarza, czy mapy. Wszystko to jest wyświetlane w czasie rzeczywistym jako holograficzna projekcja umiejscowiona przed oczami naszego bohatera. Rozwiązanie to, oprócz tego, że bardzo efektowne wizualnie, pozawala bardziej wczuć się w grę i wsiąknąć całkowicie w przerażający świat Dead Space. Jeśli kiedykolwiek wydostanę się z niego żywy, możecie liczyć na szczegółową recenzję.

0 komentarze: